Pan Kazimierz

GAZETA WYBORCZA Wrocław 16 marca 2006

 

27. Przegląd Piosenki Aktorskiej

Wrocław, 10 - 19 marca 2006

______________________________________________________________________________

 

Spektakl Pan Kazimierz w Teatrze Współczesnym

 

Teatr Współczesny, ul. Rzeźnicza 12, 14 marca (wtorek), godz. 18

 

"Nie ma Kazimierza w Gdańsku ani w Łodzi" - śpiewał we wtorek Dominik Kwaśniewski w Teatrze Współczesnym. I ma zupełną rację. Atmosfera tej dzielnicy jest tak specyficzna, że żadne zabiegi muzyczne nie zabiją klimatu ulic Krakowskiej, Paulińskiej czy Miodowej. Pokusili się o nie kompozytorzy piosenek do "Pana Kazimierza", ale dźwięki rocka czy kiczowatego disco ani przez chwilę nie przesłoniły ducha dzielnicy. I bardzo dobrze. Duch ten unosił się nad opowieściami o postaciach pozornie zupełnie ze sobą niezwiązanych, takich jak barmanka Winia, dawny szlachcic Słabosz czy kosmetyczka Helena Rubinstein. Połączył je w całość, która ociera się o klimat "Prostych historii" Maleńczuka, melodyjność i wrażliwość Turnaua, puszcza też oko do żydowskiej tradycji muzycznej. Może dlatego tak łatwo widowisko spółki Czuj-Zabłocki trafiło w gusta publiczności w Teatrze Współczesnym. "Ale to fajne było" - tak mówili między sobą dwudziestoparoletni ludzie, którzy przeważali na widowni. I mieli rację - czwórka aktorów stworzyła widowisko proste, ale z klimatem. Po prostu fajne.

 

Rafał Zieliński