
Kultura 11-03-2005
Agnieszka Chrzanowska "Tylko dla kobiet..."
To juz czwarta plyta (nie liczac debiutanckiej kasety) Agnieszki Chrzanowskiej - piosenkarki, kompozytorki, przez pare lat artystki Piwnicy pod Baranami (bo ja porzucila). I bodaj plyta najlepsza. Moze dlatego, ze najbardziej zroznicowana - w nastrojach, w rytmach, w poruszanych, nieraz malo piosenkowych, tematach.
Agnieszka Chrzanowska skrywa swoj wiek, bo tez wyglada mlodzienczo, acz jej artystyczny zyciorys wskazuje, ze zajmuje sie muzyka i spiewaniem wcale niekrotko. Dwa lata temu do talentu, oryginalnego glosu, urody, figury i wdzieku dolozyla jeszcze dyplom krakowskiej PWST, specjalizacji wokalno-estradowej. Pare lat wczesniej spotkala Michala Zablockiego, poete, autora tekstow, tworce teledyskow. Ten zwiazek, nie artystyczny jedynie, to kolejny atut krakowskiej artystki.
Wspominam o tym, by pokazac, ze Agnieszka Chrzanowska w pelni swiadomie i konsekwentnie wspina sie po szczeblach do tzw. kariery. Bez umizgiwania sie i kompromisow. To sprawilo, ze choc napisala i nagrala kilka swietnych piosenek, niewiele z nich zazywalo slawy - moze najbardziej dwie tytulowe z plyt "Nie boj sie nic nie robic" i "Caly swiat plonie". Jako wokalistka dobrze czuje sie w piosence charakterystycznej (dostala nagrode w konkursie Przegladu Piosenki Aktorskiej), swietnie radzi sobie w jazzowej balladzie i materiale z nurtu pop. Umie byc drapiezna, ale i krucha i zwiewna, kuszaca i zalotna, ale i przewrotnie zdystansowana - jak w tytule plyty, jak w przebojowej piosence "Zakochaly sie chlopaki". To emanuje z niej uwodzicielskie cieplo, to chlod. Coz; kobieta. Zawsze wyrazista, o charakterystycznym glosie.
I taka jest ta plyta z 13 nowymi piosenkami, z ktorych dwie otrzymujemy ponadto w jezyku greckim, bo piosenkarka nawiazuje do ojczyzny swego dziadka. Greckich pierwiastkow jest tu wiecej - od "Grecja to ja", poprzez melodyjny "Statek", z charakterystycznym dzwiekiem buzuki po "Zeusa".
Nowe, ostrzejsze, rockowe wrecz, sa aranzacje niektorych piosenek, mniej tu klimatow "piwnicznych", akustycznego grania, sa za to instrumenty klawiszowe Johna Younga i gitary Jacka Krolika.
Choc ja akurat odnajduje najwieksza przyjemnosc, sluchajac dwoch piosenek lirycznych, delikatnych. Pierwsza to "Dom na rozlozystym drzewie", poruszajaca tak tekstem Jozefy Slusarczyk-Latos, jak i muzyka; piekna, urzekajaca, nostalgiczna, a moze nawet smutna, jak odczuwanie starzejacego sie wokol nas swiata. Druga - "Delikatnie poprzez wiatr", to z kolei ballada zniewalajaca klimatem; Agnieszka Chrzanowska, obnizonym, cieplym glosem, o uwodzicielskiej barwie, opowiada te historie tak sugestywnie, ze wrecz czuje sie bliskosc tych dwojga. Szkoda, ze czesciej nie pisze sobie takich piosenek.
Niebanalne to piosenki. Tekstowo, muzycznie. I dlatego wydana przez Universal plyte polecamy. A ponadto i artystka to z Krakowa, i muzycy (Konrad Mastylo, Jacek Krolik, Jozef Michalik, Slawomir Berny, takze Michal Poltorak, Jacek Holubowski, i w Krakowie album zostal nagrany (przez Aleksandra Wilka). I wreszcie, widnieje na nim logo naszego krakowskiego "Dziennika Polskiego".
WACLAW KRUPINSKI